Słowa Tuska o Rosji. Jest reakcja Kremla

Dodano:
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla Źródło: PAP/EPA
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał ostatnie wypowiedzi polskiego premiera Donalda Tuska na temat Rosji "kolejnym przejawem rusofobii".

Premier Donald Tusk w wywiadzie dla "Financial Times" wyraził wątpliwości, czy Stany Zjednoczone będą lojalne wobec zobowiązania do obrony Europy w ramach NATO w przypadku ewentualnego ataku Rosji.

Szef polskiego rządu ocenił, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy” jest gotowość USA do realizacji zobowiązań sojuszniczych zapisanych w traktatach NATO. Jednocześnie ostrzegł, że zagrożenie ze strony Rosji może mieć charakter krótkoterminowy – "raczej miesięcy niż lat".

Kreml reaguje na słowa Tuska o Rosji

Do słów Tuska odniósł się Kreml. – Pozostawiamy to wszystko bez reakcji. Widzimy wzrost militaryzmu, wściekłego militaryzmu i rusofobii. To kolejny przejaw tego zjawiska – ocenił Dmitrij Pieskow w rozmowie z dziennikarzami.

Tusk podkreślił na łamach "FT", że jego wypowiedzi nie należy interpretować jako podważania art. 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, lecz jako apel o to, by gwarancje bezpieczeństwa miały realny, praktyczny wymiar.

Premier wezwał również Unię Europejską do wzmocnienia własnych mechanizmów obronnych, w tym klauzuli wzajemnej pomocy zawartej w art. 42 ust. 7 Traktatu o UE, tak aby Europa była zdolna do skuteczniejszej reakcji na potencjalne zagrożenia.

Putin: Nie mamy powodu atakować NATO

Rosyjska agencja TASS przypomina w tym kontekście wypowiedź Władimira Putina z lutego 2024 r., który powiedział amerykańskiemu dziennikarzowi Tuckerowi Carlsonowi, że Rosja nie zamierza atakować żadnego państwa NATO, twierdząc, że nie ma ku temu powodu.

Putin przekonywał w wywiadzie, że zachodni politycy regularnie próbują straszyć swoich obywateli wyimaginowanym zagrożeniem ze strony Rosji, aby odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych. Ale – jak stwierdził – "mądrzy ludzie doskonale rozumieją, że to fałsz".

"Rosja zaatakuje Polskę tylko w jednym przypadku"

Putin zapewnił także, że Rosja może użyć siły militarnej przeciwko Polsce "tylko w jednym przypadku, jeśli Polska zaatakuje Rosję".

– Dlaczego? Ponieważ nie jesteśmy zainteresowani Polską, Łotwą ani żadnym innym miejscem. Dlaczego mielibyśmy to robić? Nie mamy żadnego interesu – argumentował.

Przed 24 lutego 2022 r. Putin również przekonywał, że Rosja nie zaatakuje Ukrainy. Po wybuchu konfliktu zaczął mówić, że na Ukrainie Rosja walczy z NATO.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...